Dziś parę migawek z małego spaceru na Szyndzielnię. Klamka o wycieczce zapadła, jak tylko zobaczyliśmy z okna w domu, że w górach już biało. Herbatka – do termosu, drobne na szarlotkę w schronisku – do kieszeni, sweter dla psa – na psa i w drogę. Na szlaku rano było pusto, tylko jeden szalony pan już wbiegał pod górkę. Zbiegł z niej zanim my zdążyliśmy się wdrapać. Miło było oglądać jak krajobraz z jesiennego, ledwo przyprószonego śniegiem, zmienia się w typowo zimowy pejzaż. Oby więcej takich pięknych dni i spontanicznych wypadów.

4

5

6

7

9

10

11a

12

13

1

2

3

No comments

Be the first to write a comment.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *