Wczesnym rankiem opuściliśmy naszą ciepła i skromną norweską chatkę aby udać się w podróż statkiem po Nærøyfjorden i Aurlandsfjorden. Wczesny ranek miał nam zagwarantować spokojny rejs z Gudvangen do Flam bez rękoczynów na pokładzie widokowym, który w późniejszych godzinach miał rzekomo być opanowany przez szalone grupy azjatyckich turystów. O ósmej rano na nabrzeżu tłoczyła się zaledwie trzydziestoosobowa drużyna uzbrojona w kijki do selfie czy dodatki z Hello Kitty. Do dziś zadziwia mnie ogromne uwielbienie dojrzałych Azjatek do tego rodzaju infantylnych akcesoriów.

Gdy w końcu wypłynęliśmy w rejs pierwsze podniecenie turystów pięknymi widokami szybko minęło. Porozsiadali się wygodnie pod pokładem, gdzie niewiele było widać przez maleńkie okienka i zajęli się swoimi własnymi oknami na świat – ten wirtualny. Jeden pan rozczulił mnie doszczętnie, skrywając się przed wszelkimi atrakcjami na najniższym poziomie, gdzie z wielką pieczołowitością zaczął wypełniać ogromną stertę papierów ( coś na kształt naszych PIT-ów ) po czym zasnął w rytm pracującego głośno silnika łodzi.

Dla nas na spanie było po prostu zbyt pięknie. Statek co i rusz wynurzał się zza zakrętów, aby ukazać nam nowy, lepszy widok. Przez większość rejsu towarzyszyły nam rozwrzeszczane mewy, lecące za promem z nadzieją na małe przekąski, rzucane przez turystów.

30a

Norwegia to kraj wodospadów. Jest ich tu tyle, że chyba każdy Norweg mógłby mieć swój prywatny.

31b

32b

Mewy krzyczały na nas bez przerwy.

33b

Po obu stronach fiordu mijaliśmy małe wioseczki, w których życie płynie na niespiesznym wyrobie sera czy łowieniu ryb.

34b

35b

Mewy wciąż nie dają za wygraną.

36b

37b

Mała wioska Bakka nie ma jeszcze swojego tunelu? Nie ma sprawy, w 2000 roku wybudowano 1,7 kilometrowy tunel, żeby dojazd do tego miasteczka stał się szybszy.

38b

39b

40b

41b

Znaleźliśmy “tajne” drzwi prowadzące na dziób statku.

42b

Po rozłożeniu krzeseł mogliśmy z pełną powagą rozkoszować się widokami.

43b

44b

45b

Minęliśmy po drodze wioskę Undredal, słynącą z kozich serów i najmniejszego kościoła klepkowego ( będącego wciąż w użyciu ) w Skandynawii.

46b

47b

Gdy dopływaliśmy do Flam już z daleka widać było ogromny wycieczkowiec “parkujący” w fiordzie.

48b

W oczekiwaniu na autobus powrotny zjedliśmy norweskie bułeczki na małej plaży z pięknym widokiem.

50b

Gdy okazało się że nie zmieścimy się do autobusu, wybraliśmy się na mały spacer po okolicy.

51b

Na placu zabaw niezwykle zachęcająca do odpoczynku ławeczka. Wcale nie jak z horroru.

kol

No comments

Be the first to write a comment.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *