Tegoroczne wakacje – kurs Szwecja. Samo dotarcie do Sztokholmu zabrało nam 3 dni, ale tak bywa, jak po drodze trzeba podrzucać do przyjaciół psa na kolonie. Po “wspaniałej” nocy na promie relacji Gdańsk – Nynashamn, z arcylekkimi, ważącymi jedyne 18 – 20 kg plecakami dotarliśmy do hostelu w mieście. Czas na atrakcje był niestety bardzo ograniczony, gdyż już następnego dnia łapaliśmy pociąg na daleką północ Szwecji. Mimo to, z zakupioną Stockholm Card ( którą bardzo polecam, bo mając ją poruszamy się już bez żadnych dodatkowych opłat po całym mieście komunikacją publiczną, zwiedzamy co chcemy i mamy jeszcze kilka innych bonusów, jak na przykład podróż statkiem po wodach miasta ) udało nam się zobaczyć całkiem dużo.

15

 Widok z placu przed ratuszem na wyspę Riddarholmen, na której mieszczą się pałace i kościół, w którym pochowani są szwedzcy władcy.

kol1

Wystawa zabytkowych rowerów w Moderna Museet, które znajduje się na wyspie Skeppsholmen.

kol2

Kolejne eksponaty, w tym słynna Fontanna Marcela Duchamp’a. Zapoczątkował nią nurt, który wykorzystywał przedmioty codziennego użytku lub odpadki i prezentował je jako dzieło sztuki, nadając im zupełnie innego znaczenia i wrzucając je w nowy kontekst .

14

Ściana Ratusza Miejskiego, zbudowanego w 1923 roku. Architektem był Ragnar Östberg a budynek powstał w stylu romantycznego historyzmu. W jego wnętrzu wydawane są uroczyste przyjęcia na cześć laureatów Nagrody Nobla.

kol4

Fragment mozaiki ze Złotej Sali w Ratuszu. Jest to piękne pomieszczenie, praktycznie w całości wyłożone mozaiką ze szkła z zatopionym w niej złotem. Poszczególne mozaiki nawiązują do wydarzeń związanych z historią Szwecji. Tu odbywa się bal na cześć laureatów Nagrody Nobla. Po prawej niesamowity, ogromny, wojenny okręt Vasa, wydobyty w 1961 z dna morskiego. Okręt zatonął w czasie swojego dziewiczego rejsu przy wyjściu z portu w Sztokholmie w 1628 roku.

23

Wnętrze Muzeum Nordyckiego, którego zbiory dokumentują historię kultury Szwecji od 1520 roku do czasów współczesnych.

kol3

W muzealnej gablocie stał taki uroczy krokodyl ( nie wiem co miał wspólnego z kulturą Szwecji ). Obok lemur katta, którego można było zobaczyć w Skansenie i wejść wraz z opiekunem na wybieg lemurów.

kol5

Sztokholmskie metro. Działające od roku 1950. Posiada sto stacji i większość z nich jest wyryta w skale. Nam dziwnym trafem wiele razy zdarzało się znajdować na prawie zupełnie opustoszałych stacjach, które bez ludzi były trochę przerażające.

21

Pusto wszędzie, głucho wszędzie, słychać tylko mechanizmy ruchomych schodów.

25

Skansen. To chyba moja ulubiona część miasta. Turyści gromadzili się głównie przy atrakcjach typu zoo czy replika miasteczka. Miejsce to założono już w 1891 roku jako pierwszy w Szwecji skansen i ogród zoologiczny.

26

Drewniany lapoński składzik. Od razu przywodzi na myśl bajki o czarownicach i chatkach na kurzej nóżce.

27

Tu jedna z przemiłych pań w stroju z epoki demonstrowała nam technikę wypiekania cienkich chlebków z mąki i wody. W połączeniu z ręcznie wyrabianym masłem i odrobiną soli były przepyszne. Generalnie w Skansenie można spędzić cały dzień, podejrzeć czynności wykonywane dawniej w domach za pomocą starych technik i narzędzi, zjeść pyszne, wypiekane w starej piekarence drożdżówki ( bogowie, jak tam dobrze pachniało ), czy napić się aromatycznej kawy w starej kawiarni ( w której pachniało jeszcze lepiej ).

29

 Narzędzia w starym zakładzie stolarskim.

11

Widok sprzed Ratusza.

2

 Idziemy oglądać pisuar, czyli spacer mostkiem na wyspę muzeów Skeppsholmen.

No comments

Be the first to write a comment.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *