Iona. Mogę śmiało powiedzieć że to jak narazie moja ulubiona wyspa na świecie. Piękny zakątek. Niewielka wysepka położona w Hebrydach Wewnętrznych u południowych wybrzeży Szkocji. Żeby się na nią dostać, przeczekaliśmy w Obanie trwający tydzień huragan. Gdy wreszcie zobaczyłam poranne bezchmurne niebo cieszyłam się jak dziecko – wycieczka na Isle of Mull, Ionę i wyspę Staffa w końcu się rozpoczęła. Na wyspę płynęliśmy ogromnym promem, turystów było niewielu, za to każdy cieszył się jak dziecko z pięknej pogody.

13

Płynąc powoli leniwym promem w ciepłych promieniach słońca podziwialiśmy piękne widoki, jak ta latarnia morska na końcu wysepki Lismore.

14

Zanim dotarliśmy na Ionę, dopłynęliśmy na Isle of Mull, którą bardzo szybko przejechaliśmy autobusem. Po drodze mijaliśmy miejscami księżycowy krajobraz. Naszym celem był Fionnphort, skąd wypływał kolejny prom, tym razem  mniejszy i o niezwykle krótkim czasie podróży. Płynąc nim chwilkę coraz wyraźniej widać było zabudowania na wyspie.

30

Na wyspie mieszka 177 osób. Mimo tak małej populacji zwiedzając wyspę natknęliśmy się na szkołę, księgarnię, sklepiki z pamiątkami, hotel i restaurację. Wszechobecne były też owce, wypasające się na całej wyspie. Każda miała na sobie kleksa farby w innym kolorze, aby właściciele z łatwością mogli rozpoznać swoje zwierzęta wśród całej owczej zgrai.

31

Jedną z głównych atrakcji wyspy jest klasztor założony w 563 roku przez św. Kolumbę. Miejsce to było jednym z najstarszych i najważniejszych ośrodków religijnych w zachodniej Europie.

17

Obok klasztoru znajduje się cmentarz Św. Orana, który jak głosi legenda został pochowany żywcem w ofierze, aby zapobiec zawaleniu się klasztoru. Przez wieki cmentarz był miejsce pochówku wielu władców Szkocji, Irlandii czy Norwegii. Istnieją też przesłanki o pochówku w tym miejscu słynnego króla Szkocji Macbetha z tragedii Williama Shakespeare’a .

kol2

Kaplica przy cmentarzu Św. Orana.

21

Po drodze przez wysepkę minęliśmy uroczą księgarnię, której wnętrze zachęcało do dłuższego pomyszkowania wśród książek.

kol1

Piękne widoki wszędzie. Nadzwyczajnie zielona trawa ( to pewnie zasługa dobrze strzygących ją owiec ), błękitne niebo i turkusowe morze świeżo po sztormie. Bajka.

32Kolejnym punktem wycieczki był rejs na wyspę Staffa. Swą nazwę zawdzięcza Wikingom, którzy nadali ją ze względu na kolumnowy kształt skał bazaltowych budujących wyspę. W języku gaelickim szkockim słowo Stafa oznacza filar, kolumnę.

15

Podróż w okolicę wyspy nie przebiegała łagodnie. Morze po sztormie wciąż jeszcze było wzburzone a nasz niewielkich rozmiarów kuter łatwo poddawał się falom. Towarzyszący nam turyści szybko pozielenieli na twarzach. Niestety z powodu fal nie udało nam się zacumować przy niewielkiej przystani na wyspie. Szkoda że nie mogliśmy zagłębić się w słynne jaskinie, w tym najsłynniejszą Grotę Fingala. Musieliśmy obejść się smakiem a właściwie widokiem z daleka.

16

Plaże na wyspie Iona były zdecydowanie kamieniste, choć zdarzały się fragmenty pokryte jasnym piaskiem.

25

Nasz dzień powoli zbliżał się do końca. Ponownie czekały nas dwie przeprawy promowe i autobus. Wracając do Obanu mijaliśmy stare zamki w zachodzącym słońcu.

29

Ostatnie widoki tego dnia, zanim zmęczeni ale urzeczeni dotarliśmy do naszego hostelu w Obanie.

27

No comments

Be the first to write a comment.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *